Ostani tydzień upłynął nam pod znakiem wspaniałej przygody przeżytej na mazurskich jeziorach pod żaglami. Podziwialiśmy wspaniałości naszych polskich jezior, nurkowaliśmy, spaliśmy i gotowaliśmy na jachtach, uczyliśmy się współpracy jako jedna załoga mająca przed sobą wspólny cel, walczyliśmy z wiatrem...
Zwieńczeniem wyjazdu był "chrzest" "szczurów lądowych" po powrocie do portu w Giżycku. Wróciliśmy do domu zadowoleni, opaleni i z pewnym niedosytem... że tak krótko... eh... Mazury Mazury do zobaczenia za rok...
Chcesz zobaczyć więcej? wejdź tutaj...